|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Nazewnictwo
"Żeby kupić w naszym sklepie najpierw zarejestruj się, potem zaloguj do panelu użytkownika. Jeżeli masz kod promocyjny wprowadź go podczas procesu zamówienia." Zrozumiałeś? Pewnie tak. A Twój 65-letni sąsiad?
Nie da się ukryć - większość z czytelników tego bloga wychowała się na komputerach i internecie. Logowanie czy rejestracja konto to dla nas chleb powszedni. Stąd też bardzo często zapominamy o tym, że z naszych sklepów mogą korzystać użytkownicy, którzy z tym nazewnictwem mają mało wspólnego. Kolejne badania dotyczące internetu czy zakupów w sieci informują o tym, że do e-zakupów przekonuje się coraz więcej starszych ludzi, którzy chcą kupować w internecie! Naszym zadaniem, jako projekantów czy właścicieli tych sklepów internetowych, jest sprawić, aby korzystało się z nich prosto i przyjemnie. Do tego oczywiście niezbędna jest kompleksowa wiedza i działanie. Najłatwiej zacząć chyba od nazewnictwa. Tutaj nie trzeba żadnej wiedzy programistycznej, czy technicznej. Wystarczy tylko zdrowy rozsądek i umiejętność postawienia się w sytuacji takich osób. Dwie rady: 1. Zastanów się czy (i w jakim stopniu) Twój sklep odwiedzają osoby starsze lub początkujący użytkownicy. To pozwoli na zidentyfikowanie, na jaką skalę ten problem występuje u Ciebie. Wiadomo - branże są różne i każda ma swoją specyfikę. 2. Pomyśl czy zamiast "rejestrować" nie lepiej "założyć konto w sklepie". Trudno zastąpić "logowanie", ale może warto dać prosty odsyłacz do odpowiedniego fragmentu w pomocy? Taki odsyłacz może przyjąć formę znaku zapytania i pojawiać się przy każdej funkcji, która może zastanawiać. Po kliknięciu wyświetlać może się pop-up, aby użytkownik cały czas miał w obrębie wzroku sklep. Trzeba jednak przyznać, że "logowanie", "zaloguj się" to bardzo popularne terminy nie tylko w e-sklepach, ale również wielu serwisów internetowych, portali. Czy zatem nie można tego uznać za konwencję? Można, ale warto pamiętać, że każdego dnia z internetu zaczynają korzystać kolejne osoby. Przykładowo według danych Allegro w tym serwisie aukcyjnym co 17 sekund rejestruje się kolejna osoba). Czy każda z nich wie, co to znaczy "logowanie"? Raczej nie. Macie jakieś propozycje jak rozwiązać kwestię nazewnictwa w e-sklepach? Uważacie to za problem? p.s. Dostałem informację, że na sprzedaż jest sklep LaPlaza.pl. Więcej informacji na blogu właściciela. środa, 18 kwietnia 2007, kck
TrackBack
Komentarze
2007/04/18 21:18:23
Takie zastępowanie słów na siłę może dać nienajlepszy efekt. To jest konwencja, masz rację. Słowo "logowanie" występuje wszędzie. Co by było gdyby na każdej stronie było to określane w inny sposób? IMO byłby to poważniejszy problem.
Nie zmienimy tego, że obcowanie z komputerem i internetem wymaga przyswojenia nowych pojęć. Czy komuś przychodzi do głowy zastępować czymś "dysk twardy". Może nazwijmy go "miejscem składowania plików". Ale zaraz, "plik" to też nowe słowo ;-)
Gość: , 217.153.60.8*
2007/04/19 08:41:13
cyt: "Jeśli się nie zalogujesz przy twoim komentarzu pokaże się numer IP.
Podpisać możesz się w polu "Login"." Czy to jest zrozumiałe ? ;)
Gość: JNC, ip-90-187-60-12.web.vodafone.de
2007/04/19 10:32:28
Witam,
Oczywiscie nazewnictwo to wazna sprawa jezeli chce sie osiagnac publicznosc od 15- do 95lat. Odnosnie samego slowa "logowanie" to ostatnio na amazon.de widzialem ciekawe rozwiazanie logowania do swojego konta, gdzie ani razu nie pojawia sie slowo "logowanie" czy "rejestrowanie" a sam proces jest logiczny dla kazdej grupy decelowej. Byc moze takie wyjscie jest optymalne...? Patrzac na "accessibility" danej strony, wazniejszy od nazewnictwa wydaje mi sie layout+webusability serwisu (rozmiar czcionki, kolory itp). Czesto mam wrazenie ze tworca szaty graficznej wyszalal sie kreujac nowy layout bez rozmowy z osoba odpowiedzialna za webusability (byc moze dlatego ze czesto takiej osoby w projektach po prostu nie ma). Powstaje wiec piekny serwis www, ktory traci 50% uzytkownikow, ktorzy nie moga rozczytac czcionki w nawigacji lub po pierwszych trzech kliknieciach traca orietacje i opuszczaja serwis. Nie wiem jak to jest na polskim rynku, gdyz od kilku lat dzialam w DE, ale tutaj co raz wiecej firm kladzie nacisk na to zeby sklep www byl tak zbudowany, aby mogl obsluzyc go rencista. Jest to nowa grupa docelowa, ktora ma duzo czasu i ktora moze poswiecic wiecej budzetu na zakupy w internecie :) Pozdrawiam, Michal |
chyba lepiej już żeby po prostu słowa 'zalogować' i 'zarejestrować' czy 'założyć konto' były jednocześnie linkami, linki tekstowe (oczywiście wyróżnione z tekstu) są bardziej naturalne i chyba laik się prędzej domyśli żeby tam kliknąć
a jeśli mamy sklep w którym spodziewamy się właśnie laików internetowych to chyba najlepiej zrobić na stronie głównej, w widocznym miejscu jasny link pod tytułem 'jak kupować w naszym sklepie' który będzie prowadził do miłego, łopatologicznego, uzupełnionego obrazkami opisu. opis oczywiście dokładny, od tego jak przeglądać kategorie i wyszukiwać produkty, poprzez proces zamówienia czy rejestracji, na warunkach dostawy itp. kończąc...
takie rozwiązania są dobre w każdym systemie, który jest bardziej skomplikowany i zrobienie czegoś składa się więcej niż z jednego kroku. wystarczy spojrzeć na allegro - wchodzimy i mamy na początku: jak kupić, jak sprzedać itd.