Napisz do mnie:
kck(at)gazeta.pl

Blog > Komentarze do wpisu
Budować od nowa czy łatać dziury?
Każdy, kto chce ulepszyć swój sklep internetowy staje przed wyborem: wdrożyć nową wersję czy ulepszać aktualną? Nad odpowiedzią zastanawiał się Bill Zujewski w tym tekście, który poprawiane sklepy porównuje do "Klubu Frankensteina". Jego zdaniem takie działanie może absorbować dużo czasu. Każda zmiana w funkcjonalności może być kłopotliwa, a bez porządnej platformy firma nie będzie w stanie rozwinąć się tak jak mogłaby.

Patrząc na nasz rynek można szybko wymienić duże sklepy, które przygotowały swoim klientom całkowitą odmianę. Przykładów nie brakuje: Merlin, Agito, Empik, Militaria, Vivid... Często zmianom front-endu towarzyszy praca nad back-endem, którym ciągle niewiele polskich e-sklepów może się pochwalić.

Żeby zdecydować się na całkowitą przebudowę trzeba być pewnym swojej nowej wersji. Jak wiadomo sklep internetowy jest bardzo czuły na takie zmiany. Nieudane wdrożenie obniży konwersję, co w przypadku większych sklepów będzie miało duży wpływ na sprzedaż i przychody. Takie też odczucia po przebudowie Merlina miał np. Tebe, który na co dzień przebudowuje i ulepsza serwisy mniej podatne na takie rewolucyjne zmiany. Co więcej, stali bywalcy sklepów raczej nie lubią zmian, muszą się wtedy przecież "nauczyć" danego sklepu na nowo. Zmiany jednak są przygotowywane głównie z myślą o nowych użytkownikach. Przykładowo wspomniany Merlin odnowił sklep na krótko przed dużą kampanią reklamową wystosowaną głównie do nowych odbiorców.

Zatem lepiej poprawiać czy budować od nowa? Sam jestem zwolennikiem tej drugiej opcji. Jest to potrzebne zwłaszcza w Polsce, gdzie bądźmy szczerzy, termin użyteczności czy wygody użytkowników jest znany dopiero od niedawna. Stare wersje niektórych sklepów są wykonane tak, że każda przebudowa miałaby sens. Dodatkowo zaplecze wielu sklepów nie nadąża za ich szybkim rozwojem.

Skoro jednak chcemy zainwestować pieniądze w nowe wdrożenie warto przygotować je profesjonalnie. Tworząc sklep od zera (mam na myśli teraz głównie front-end) możemy w pełni rozwinąć użytecznościowe skrzydła. Tak więc możemy wykorzystać chociażby persony, sortowanie kart, ocenę heurystyczną, wreszcie testy z użytkownikami, a następnie analizę na żywym organiźmie.

Co powinno cieszyć coraz więcej sklepów idzie tym właśnie tropem. Wymienić można Militaria.pl, przy którym silna pod względem użyteczności Janmedia współpracowała z Adv.pl, czy po raz kolejny Merlin (zobaczcie prezentację z ostatniego Grill IT).

Jak ważną decyzją są takie zmiany niech świadczy przykład Amazon, gdzie zmiana nawigacji jest szczegółowo testowana (użytkownicy stopniowo dostają dostęp do nowej wersji), ale także mocno dyskutowana z tzw. zwykłymi użytkownikami, którzy podobno mają duży wpływ na te zmiany.

A jakie jest Wasze zdanie?

czwartek, 15 listopada 2007, kck
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/11/15 23:13:47
najlepiej patrzeć na dużych światowych graczy jak przytaczany Amazon

słusznie zauważyłeś, że przebudowa Merlina skierowana jest głównie do nowych użytkowników, a dotychczasowych pozostawia się samych sobie, bo w końcu jak będą chcieli to się nauczą a nie pójdą do empiku. Ciężko mi tu doszukać się logiki, zważywszy że nie jest tajemnicą, to że "taniej jest zachęcić do większych zakupów obecnych klientów niż pozyskać nowych", no chyba że celem jest zwiększenie kosztów

a czy lepiej budować od nowa cz łatać dziury - wszystko zależy od architektury jaka była na starcie
-
2007/11/16 10:17:45
Komputronik tez zmienil site, ale moim zdaniem jest ciagle zbyt zagmatwany.
-
Gość: , dpy56.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/11/16 15:10:46
Merlin IMHO bardzo dobrze sobie poradził ze zmianami wynikającymi z reorganizacji działów i, mimo bycia "starym" klientem, jestem całkiem zadowolony z obecnego kształtu serwisu. Oby każdy tak dobrze zmiany implementował.
-
2007/11/16 23:43:17
Nasz serwis zaczynaliśmy od współpracy z firmą Synerway. Niestety firma, mimo tworzenia pozorów profesjonalizmu zbudowała dla nas na początku stronę na wyjątkowo kiepskim frameworku. Przez ponad 1 rok ciągle łataliśmy błędy. Nowe funkcjonalności sprawiały, że coś znowu nie działało. Po jakimś czasie firma firma stawała się coraz bardziej nieprzyjemna we współpracy.

Obecnie pracujemy z Janmediami i widzimy znaczącą róznice jakości. Zbudowaliśmy cały serwis od nowa.

Teraz widzę, że w przeszłości zrobiłem kilka głupich błędów, które zaważyły na tym, że utopilismy całkiem sporo kasy w Synerway'u:

1. nie podeszliśmy kompleksowo do kodu, który nam proponował Synerway i nie przyjrzelismy się dokładniej historii firmy (dla kogo i co robiła) - najlepiej, żeby firma specjalizowała się w rozwiązaniach dla ecom

2. po ok. pół roku powinniśmy byli od razu sie od nich wynosić i budować od nowa cały serwis

Cóż człowiek więc uczy się na błędach. Ja w każdym bądź razie radzę wszystkim omijać szerokim łukiem www.synerway.pl.
-
2007/11/28 22:21:48
Od jakiegoś czasu dłubię sobie nową wersję EscapeMagazine.pl. Od podstaw. Będzie "po mojemu" :)