Blog > Komentarze do wpisu
Są już "sklepy" na Allegro
Od poniedziałku na Allegro pojawiły się tzw. "Sklepy Allegro". Piszę "tak zwane", bo to oczywiście nie są sklepy (moim zdaniem słowo "sklepy" tylko zmyliło wielu sprzedawców). Poczytałem trochę opinii o wprowadzonym rozwiązaniu i czas na moją krótką analizę.

O tym, jak będą wyglądać Sklepy Allegro co nieco pisałem już wcześniej. Doszukiwałem się wtedy wzajemnych powiązań pomiędzy platformą Istore (zakupioną przez QXL), a Sklepami Allegro. To był zły trop.

Generalnie jest to tak naprawdę okrojona wersja Ebay Stores. Bardzo zbliżone są do siebie także modele cenowe obu rozwiązań. Przeglądając opinie sprzedawców można przypuszczać, że oczekiwali oni czegoś naprawdę mocnego. Zawiedli się.

Jeśli jednak przyjrzeć się tej sprawie bliżej, to model cenowy nie mógł być korzystniejszy od zwykłych aukcji, gdyż w takiej sytuacji Allegro stworzyłoby konkurencję dla siebie. Po drugie można już być pewnym, że tu chodziło w zasadzie tylko o tych sprzedawców, którzy nie chcieli wystawiać dodatkowych aukcji dla przedmiotów cechujących się małą sprzedażą. Moim zdaniem podstawowy zamysł Allegro może być taki:

1. Super Sprzedawca X sprzedaje bardzo dużo na aukcjach, wystawia najlepiej sprzedające się produkty. Nie wystawia tych mniej popularnych (tych z długiego ogona), bo opłaty za wystawienie są za wysokie, a gwarancji na sprzedaż nie ma.
2. Teraz Super Sprzedawca X może je wystawiać dodając do sklepu. Przy czym do sklepu dodaje tylko te słabo sprzedające się pozycje. W końcu na liście produktów z danego sklepu wyświetlane są także produkty z aukcji.
3. Odwiedzający aukcje Super Sprzedawcy X może przy okazji sprawdzić ofertę sklepu i kupić produkt ze sklepu. Super Sprzedawca X zapłaci wtedy bardzo wysoką prowizję.

W zasadzie tylko w takiej sytuacji opłaca się taki sklep stworzyć. Allegro wyciąga rękę po dodatkowe pieniądze sprzedawców. Co ciekawe, kiedy patrzę na niektóre sklepy to zastanawiam się co ci sprzedawcy robili na lekcjach matematyki lub gdzie pogubili swoje kalkulatory. Niektórzy do sklepów wstawiają produkty, które dobrze sprzedają się na samych aukcjach...

Dziwić może jednakowa prowizja dla wszystkich branż. Przy tak wysokiej prowizji można wymienić co najmniej kilka branż, gdzie towarów po prostu nie da się wstawiać do sklepu bez podwyżki cen. Lepiej pomyślane jest to chociażby w pasażu Onet.pl, gdzie prowizja zależy od branży.

Pozostaje pytanie jak intensywnie Allegro będzie promować sekcję "sklepów". Póki co w większości przypadków użytkownik nie wyszuka nic ze sklepów w wyszukiwarce - wyniki sklepowe pojawią się tylko wtedy, kiedy będzie mniej niż 5 wyników aukcyjnych. Pozostają aukcję sprzedawców, gdzie pojawia się ikonka sklepu i logotyp. No i katalog sklepów, który może być eksponowany na stronach Allegro bardziej lub mniej.

Chodziły słuchy, że w przypadku Sklepów Allegro, to sam sprzedawca będzie miał za zadanie sprowadzić ruch do sklepu. Nie dostał jednak od serwisu aukcyjnego żadnych narzędzi. Dla porównania Ebay Stores oferuje e-mail marketing, czy podpowiada w jaki sposób promować swój sklep. Nie ma także możliwości zarejestrowania własnej domeny, ani nawet otrzymania subdomeny w stylu mojsklep.allegro.pl (pozostaje adres typu http://www.allegro.pl/sklep/2194079_tresori_boutique).

Miesiąc temu pisałem: "To na czym moim zdaniem najbardziej powinno zależeć w tej chwili serwisowi takiemu jak Allegro to przekonanie swoich dużych sprzedawców do tego, żeby nadal byli związani z tym serwisem i nie szli "na swoje" zakładając własne e-sklepy." Po miesiącu mogę napisać, że Allegro miało inny pomysł ode mnie. W ten sposób na pewno ich nie przekonali. Właściciele firm oferujących oprogramowanie sklepowe (zwłaszcza ci tani) mogą zacierać ręce.

Jak Allegro mogłoby uatrakcyjnić swój nowy produkt?

1. Pozwolić lepiej promować sklepom swoją markę np. poprzez zarejestrowanie własnej domeny.
2. Pozwolić mierzyć ruch poprzez zewnętrzne statystyki.
3. Udostępnić narzędzia promocyjne np. do graficznego wyświetlania "produktów pdoobnych".

piątek, 23 listopada 2007, kck

Polecane wpisy

  • Dzień Darmowej Dostawy - wciąż można się zapisać!

    Już 1 grudnia rusza Dzień Darmowej Dostawy, czyli ogólnopolska i niecodzienna akcja w polskim e-commerce promująca zakupy w sieci jako alternatywę do zakupów w

  • To nie jest branża dla nowych ludzi

    Bracia Coen w 2007 roku zrobili świetny film pt.: "To nie jest kraj dla starych ludzi" . Interpretacje filmu są różne (boje kto ma rację trwają na Fil

  • Chcesz sześć win?

    Przerywam "zmowę milczenia", bo znalazłem wreszcie jakiś fajny, nieszablonowy projekt e-commerce'owy. Mam na myśli 6win.pl , czyli wszystko to co lubi

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: ktos, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/11/23 22:22:14
kck - to cenie w Tobie, ze potrafisz pisac o roznych sprawach bez zbednych emocji. Tam gdzie wiekszosc komentatorow np. tych nieszczesnych sklepow na allegro bluzgaja, pisza wielce emocjonalne notki na blogu jaki to jest niewypal to ty starasz sie wytlumaczyc, opisac pewien problem bez przymiotnikow "glupi", "nieprzemyslany", "idiotyczny" itd.
-
neosport
2007/11/25 11:19:06
Przepraszam, za pobieżne potraktowanie problemu "sklepow" Allegro, ale moja opinia jest calkowicie zgodna z opinia autorem bloga.
Pozatym Allegro odtrabilo wielki sukces zanim sklepy zaczely dzialac. W ciagu 4 dni zalozono ponad 1000 sklepow. Wydawac by sie to moglo imponujace.
Jednak powstanie sklepu, ktore wymaga nakladow w kwocie 2.5 zl za pierwszy miesiac dzialalnosci i wklejenia logo to jeszcze nie jego otwarcie.
Sklep otwiera sie z oferta towarowa a mamy tysiace wydmuszek zamiast sklepow.
Po miesiacu jak oplata wzrosnie do 25 zl to wiecej niz polowa sklepow zniknie, gdyz nie daja one allegrowiczom jakichkolwiek korzysci, o czym wyżej w komentowanym tekscie.
Osobiscie uwazam to za totalny blef ze strony Allegro, ktre po raz kolejny chcialo zlupic swoich klientow naciagajac ich.
Niestety Panie i Panowie z Allegro w tym przypadku wyraznie niedocenili uzytkownikow, traktujac ich jak "bezmyslne dojne krowy".
Jedyny pozytyw jaki z tego plynie, ze moze w koncu przeleje sie kropla goryczy i kolejny mur peknie.
Dominacja i monopolistyczna pozycja Allegro na Polskim rynku e-commerce, w znacznym stopniu hamuje jego rozwoj.
Bo jak wszyscy wiemy handel w internecie to nie tylko aukcje.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/11/25 13:54:20
Sprzedaż na Allegro to wogóle ciekawa sprawa... Sprzedaję art.plastyczne - w poprzednim roku głównych źródłem moich dochodów było właśnie Allegro. Po nowym roku, pomimo braku konkurencji na tym polu (mam tu na myśli konkretne produkty), braku zmiany cen, takich samych opisów odnotowałam spadek sprzedaży prawie o 80%. Zmieniliśmy szablon na bardziej kompatybilny ze sklepem - również nie spowodowało to wzrostu sprzedaży. Wydaje mi się, że w przypadku sklepów działających poza Allegro bycie na aukcjach to już tylko kwestia dodatkowej reklamy. Klienci darzą coraz większym zaufaniem sklepy internetowe i chętnie robią zakupy poza Allegro. Do kwestii nowej usługi Allegro podchodzimy bardzo ostrożnie, koszty udziału mogą okazać się zbyt wysokie - 9% prowizji to b.dużo. Na razie celem testu wystawiliśmy parę sztuk towaru bardziej traktując całe przedsięwzięcie jako test, niż jako możliwość dochodu.
-
Gość: Mirek Szmajda - SprzedawcaInternetowy.pl, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/11/29 12:49:37
Też się zgadzam, że sklepy Allegro mają sens tylko dla produktów, które rzadko się sprzedają. No i warunek konieczny to odpowiednio wysoka marża.

Ciekaw jestem kiedy Allegro zmodyfikuje na tyle istore aby w jednym panelu obslugiwac zarowno sklep internetowy jak i aukcje.
-
Gość: abc, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/07/02 14:49:47
Tak się składa że mam sklep na allegro z częściami uzywanymi do samochodów i jestem napiętnowany przez serwis allegro za używanie nie dozwolonych sformułowań ''zadzwoń aby sprawdzić dostępność ponieważ prowadzimy sprzedaż na miejscu '' według allegro to sposób na nawiązanie sprzedaży poza ich śmiesznym systemem a tak naprawdę sprzedajemy tylko pobraniowo i zakup przez system gwarantuje ze klijent odbierze paczkę nawet jeśli poczta będzie miała poślizg.Druga sprawa to fakt że części pasują do wielu aut danej marki więc jeśli klijent zadzwoni mamy szansę ustalić czy część z jego samochodu jest taka sama .a trzecia sprawa to fakt ze sprzedaje na miejscu a tu allegro wymaga abym zaprzestał takiej formy sprzedaży .Bezsens Mój towar sprzedaje komu chce ,albo temu kto pierwszy. Sprzedaż prowadzę od paru lat i od roku jest makabryczny spadek sprzedaży ok 70 % mniej zawiązanych aukcji nie mówiąc o oglądalności 2-5 wejść na stronę a rok temu miałem 30-50 wejść w miesiącu . Inna historia to brak reklam allegro i matoły w marketingu tej firmy niedostrzegające przyczyn spadku sprzedaży .Jeśli rok czy dwa lata temu miałem obroty rzędu X płaciłem prowizje od sprzedaży Y a teraz płace prowizję Y o 70% mniejszą i oglądalność jest o 70% mniejsza to jak sprzedać coś poza serwisem jeśli nikt tych aukcji nie ogląda a niestety marketing w tej ich firmie tak nie myśli .Bezsens .Dlatego zlikwiduje konto i będe sprzedawał tylko na miejscu .Po co wystawiać coś na allegro ,płacić za to jak tego nikt nie ogląda .