|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Kangoo.pl
Jeśli Google opanowało wyszukiwanie w internecie, to nowy projekt Dotcom River - Kangoo.pl - aspiruje do tego, żeby opanować wyszukiwanie produktów w e-commerce. Jest na to szansa?
Kangoo to wyszukiwarka produktów. Wchodzisz, wpisujesz nazwę produktu i znajdujesz sklepy, które go oferują. Serwis uruchomił Piotr Jarosz znany z serwisu Sklepy24.pl. - Google nie spełnia oczekiwań kupujących. Internauta szuka tam jakiegoś produktu i musi przebić się przez gąszcz nieprzydatnych linków. U nas może wyszukiwać tylko wśród sklepów internetowych - powiedział mi w rozmowie telefonicznej Piotr Jarosz. Kangoo to połączenie katalogu, wyszukiwarki, serwisu opiniującego i porównywarki. Nie jest to jednak w żadnym razie porównywarka i nie aspiruje do tego, aby nią zostać, co można zresztą zrozumieć. Wartość dodana ma polegać w tym przypadku na tym, że: 1. Użytkownik może wyszukiwać wśród dużej ilości sklepów. Pomóc ma w tym serwis Sklepy24.pl, który zrzesza największą liczbę e-sklepów w polskim internecie. Od samego startu Kangoo jest intensywnie promowane w Sklepy24.pl, dzięki czemu serwis od samego początku notuje ruch około 1000 UU dziennie. 2. Priorytetem dla serwisu ma być gromadzenie informacji o sklepie. Wpisujemy "buty damskie" i wyświetlają nam się sklepy, które oferują takie produkty. O każdym sklepie znajdziemy informacje takie jak np. formy płatności, czy opinie internautów (te pochodzą oczywiście ze Sklepy24.pl). 3. Serwis wyróżniać mają również opcje filtrowania np. poprzez formy płatności, marki towaru, zakres cenowy - te opcje mają być mocno poszerzone w przyszłości. 4. Sprawą podstawową jest tu jednak system wyszukiwania, który zdaniem Piotra Jarosza szwankuje także w przypadku polskich porównywarek. 5. Serwis ma mieć więcej sklepów w swojej bazie (a zatem również więcej produktów) niż przeciętna porównywarka, która zazwyczaj nie posiada wielu niszowych kategorii. Tutaj nie będzie z tym problemu. Czyli krótko mówiąc wyróżniki serwisu to sprawna wyszukiwarka, dużo informacji o sklepie i duża liczba sklepów. Pytanie czy to wystarczy, żeby przyciągnąć użytkowników do takiego serwisu na dłużej. O ruch w Kangoo byłbym spokojny. Długi ogon w Google zaprocentuje pewnie ruchem na poziomie kilkuset UU miesięcznie. Do tego dostęp do bazy sklepów internetowych, których można zaprosić do współpracy (serwis nie pobiera żadnych opłat za przyłączenie oferty do siebie i przekierowanie użytkowników do sklepu). Pytanie jednak, czy taki serwis może przyciągnąć użytkownika na dłużej. Moim zdaniem tutaj może być największy problem. Porównywarkom się to udało, bo dały potężną wartość dodaną, jaką jest możliwość wyszukiwania najtańszych produktów. W przypadku Kangoo tego nie będzie. Czy poszerzone informacje o sklepie okażą się wystarczające? Obawiam się, że nie. Z drugiej strony jednak sukces komercyjny można w tym przypadku osiągnąć nawet bazując na ruchu z Google. Internauci niekoniecznie muszą tu wracać i od Kangoo rozpoczynać kolejne zakupy w sieci. Serwis chce w przyszłości zarabiać na autorskim rozwiązaniu reklamowych wzorowanym na Google Adwords, czyli reklamie dla zainteresowanych sklepów. Obecność w serwisie, jak i przekierowanie do sklepu mają być zawsze darmowe. Jaka będzie przyszłość oczywiście okaże się za jakiś czas. Być może nie mam racji i uda się wykreować znaną markę w polskim internecie. I tego autorom projektu życzę. Tymczasem zainteresowanych odsyłam do integracji na tę stronę. Widzicie potencjał dla tego typu serwisów? wtorek, 21 kwietnia 2009, kck
TrackBack
Komentarze
Gość: Hmmm, abxf46.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/04/21 10:06:21
Moim zdaniem, dobrze, że takie projekty powstają, bo rozbijają trochę monopol nic nie wartych porównywarek cenowych. A atak kangoo to nic innego jak chęć jakiegoś zarobienia dodatkowej kasy przez właściciela, bo zyski pewnie stanęły w miejscu, a za coś trzeba kupić nowe mieszkanie.
Ja sam jestem zwolennikiem rozbijania ceneo i nokautów, bo jestem dużym przeciwnikiem porównywarek, które robią wodę z mózgu ludziom, którzy potem przychodzą do sklepu i narzekają na to, że na ceneo jest niżej i oni chcą obniżkę. To zwykłe psucie rynku, a nawet nieuczciwa konkurencja.
Gość: Sebay, sc26.internetdsl.tpnet.pl
2009/04/21 10:45:00
Na pierwszy rzut oka pomysł wydaje się być ciekawy. Ale chcąc nie chcąc serwis będzie konkurował z ceneo, skąpcem, itd. Na pewno wygra i utrzyma się na rynku jeśli po pierwsze będzie wyszukiwał więcej kategorii produktów niż porównywarki i jeżeli wyniki będą trafne i zgodne z rzeczywistością.
Póki co dla próby poszukałem dwóch produktów. Otworzyłem 3 linki, które pokazały najniższe ceny. W dwóch przypadkach cena w Kangoo nie miała kompletnie nic wspólnego z ceną w danym sklepie, w trzecim przypadku sklep w ogóle nie posiadał znalezionego przeze mnie produktu... Tak więc twórców Kangoo czeka jeszcze dużo pracy przy doskonaleniu serwisu :)
Gość: ca111, cqd136.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/04/21 13:38:57
Wracając do tematu porównywarek. Czy zauważyliście jakość sklepów, które są w porównywarkach?( brak podawanych informacji o firmie, koszt dostawy w większosci podawany dopiero po zamówieniu, zdjecia i opisy poniżej krytyki itp). Dziwi mnie tutaj dlaczego osoby zarządzajace porównywarkami nie dbaja o jakość sklepów, czy liczy sie tylko ilość posiadanych sklepów, którymi można się pochwalić? Przecież to odstrasza ludzi od tej formy zakupów. Jakiś czas temu współpracowalismi z podobno największą z porównywarek, do testów wystawiliśmy na okres 2 miesięcy najniższe ceny i niestety powiem, że nie było rewelacji, a co gorsza przez posiadanie najniższych cen zjechaliśmy z marzą do 1-2%, co niestety przestało się opłacać, bo przy założeniu, że obrót wygenerowany w skali miesiaca 250.000zł na prowizji 2 % daje nam przychód 5000zł. Wszystko fajnie, ale koszt obsługi tych zamówień wyniósł ponad 5000zł, może by się to opłacilo, tnąc koszt np. pracując samemu od obsługi klienta po wysyłki paczek, siedząc w lokalu za który płaci się 500zł lub u rodziców w domu, to cos mozna wyciągnąć z tych 5000zł, ale wiem jedno samemu nie da sie zrobic takiego obrotu nie ma co się łudzić. Po dwóch miesiacach stwierdziliśmy, ze jest to zabawa dla samobójców i zakamuflowanych hurtowni ( są tzw. słupy, sami odkryliśmy dwa takie sklepy, za którymi kryją się duże hurtownie). Hurtownie w mojej branży nie mogą prowadzić działalności detalicznej, która szkodziłaby innym odbiorca detalicznym, bo podważałoby to sens ich działalnosci hurtowej i dlatego dogadują się z innymi firmami, nie wiem na jakiej to zasadzie działa pod względem rozliczeń finansowych. Wiem, że niestety taki proceder istnieje.
Gość: , gmk62.internetdsl.tpnet.pl
2009/04/21 16:15:01
przychód czy dochód ? bo to całkiem 2 różne sprawy. Pod drugie, nie trzeba wielkiego sprytu aby wiedzieć że na marży 1-2% nie da się zarobić.
|
Czuję, że trochę pracy będzie kosztowało wypisanie słów kluczowych dla wszystkich produktów w sklepie :) bo np. aparaty cyfrowe, lustrzanka, konwerter, filtr ochronny, filtr UV, pokrywka na obiektyw... i kilkadziesiąt innych na pewno tylko z naszej oferty. No chyba, że sklepy same to przygotują :)